#wISJq

Przez pół roku wylewałam z siebie siódme poty na aerobiku. Zredukowałam obiady o połowę. Zrezygnowałam z przekąsek, gazowanych napojów i słodyczy. Wzbogaciłam dietę o kiełki, surowe warzywa i sałatę, której nienawidzę. Codziennie biegałam po 5 kilometrów. Zapisałam się na masaże, chodziłam na basen, uprawiałam jogę… Wszystko to, aby zrzucić nadprogramowe 10 kilogramów, specjalnie dla mojego chłopaka. Chciałam mu się podobać. Udało się – osiągnęłam wymarzoną wagę.

Wczoraj odkryłam, że podczas gdy ja cierpiałam katusze, walczyłam z pokusami i zarzynałam swoje ciało, mój ukochany zdradzał mnie z dziewczyną, która ma 30 kilogramów nadwagi.
Anonimowane Odpowiedz

Masz wymarzoną wagę i uwolniłaś się od dupka. Double Profit! <3

Metallica

A moze lubila siebie z tymi 10 kg wiecej

KotyTupia

to sobie je może przyjemnie nadrobić, jeżeli lubiła, nie jest to nieodwracalne :)

tramwajowe Odpowiedz

Takie zmiany warto robić głównie dla siebie.

Heppy Odpowiedz

Wygląd to powinien być tylko dodatek. Jak ktoś cię kocha, to mu nie będzie przeszkadzać jakoś bardzo twoja waga. Ja np. nie rzuciłabym mojego chłopaka nawet jakby miał 30 kg nadwagi, bo z nikim innym nie czuje takiej więzi i nie jestem szczęśliwa. A różne są sytuacje w życiu. Ktoś może zachorowac i np. duzo gorzej wyglądać. Także twój związek i tak by się pewnie rozpadł. Teraz masz szansę poznac kogoś, kto cię pokocha na prawdę.

Stayweird

Nie popadajmy w skrajności. Raz ze atrakcyjność fizyczna jest jednak trochę wazna. Nie najwazniejsza, ale też potrzebna. Dwa ze 30 kg Nadwagi jest niezdrowe. Jak kogoś kochasz powinno się tez mieć na uwadze dobro i zdrowie tej osoby a nie glaslanie po glowie i mowienie, że to ok ze misiaczek ma nadwage

Heppy

Stayweird chudzi ludzie też często prowadzą niezdrowy tryb życia i jakoś im ludzie nie zwracają uwagi. Z reszta mówię o sytuacji, gdzie czujesz jakaś presję, że partner cię zostawi albo przestanie cię kochać, bo masz nadwagę.

BirdOfHermes Odpowiedz

Cóż... śmieci same się wyniosły :D

DziewczynaMinionka Odpowiedz

No takiemu, to tylko w przybic piątkę w twarz krzeslem!

glowawchmurach Odpowiedz

cóż. u mnie to było inaczej. poznałam kolesia, który miał ciało jak adonis. ja za to łatwiej się toczylam niż szłam. był moim przyjacielem. zakochałam się, ale wiedziałam, że on kogoś takiego nie pokocha. zapisałam się na siłownię. liczyłam kg. schudłam, ale wciąż nie wyglądałam tak jak on by chciał. po prawie roku poznałam kogoś kto ponoć podkochiwal się we mnie za czasów mojej tuszy, ale myślał, że ten przyjaciel to mój facet. ja już miałam po mału dość jego ciągłych tekstach o tych "super laskach z siłowni" i dałam se spokój. zaczęłam się spotykać z tym zakochańcem, który obecnie jest moim chłopakiem. tamten jak sie dowiedział nagle stwierdził, że on to jednak mnie kocha, i że on poczeka jeszcze chwilę aż schudne jeszcze z 10kg co będzie mógł przestać się mnie wstydzić. wtedy powiedziałam mu spadaj na szczaw. doszło do mnie kim na prawdę był. jedno za co mogę być wdzięczna tej znajomości to to, że w końcu znalazłam motywacje by zgubić te nadprogramowe kg, które w dwa lata przybrałam, bo miałam w dupie jak wyglądam choć kiedyś wyglądałam bardzo atrakcyjnie. pokochałam sport i ciało wygląda prawie tak świetnie jak kiedyś.

PlayingTheAngel Odpowiedz

A chlopak woli wieksze dziewczyny i dlatego Cie zdradzil. Ta dam, zagadka rozwiązana

SheDevil Odpowiedz

Wbrew powszechnej opinii sałata wcale nie jest taka dobra na odchudzanie- owszem nie ma prawie kalorii, ale nie ma też wartości odżywczych i jest ciężko strawna. Więc możesz sobie dać z nią spokój i zastąpić czymś innym.

Tayla

Salatka salacie nierowna. Jezeli to same liscie to nie ma to wiele skladnikow odzywczych ale jezeli doda sie np.kurczaka, awokado, kasze to wychodzi z tego normalny posilek z duza iloscia warzyw.

majer

@Tayla - tylko jedząc kurczaka, awokado i kaszę równie dobrze można sobie darować sałatę. Na dodatek zawsze podchodziłem do sałaty niewiadomego pochodzenia z dystansem przez jej zdolność do kumulowania metali ciężkich.

livanir

Majer ma racje. Sałata to istna tablica Mendelejewa. Z prywatnych upraw z dala od wszystkiego- super. Ale o to ciężko

Tayla

majer o ja nie mowie o salacie bo sama jak na ironie rzadko uzywam salaty do salatek. Zazwyczaj uzywam szpinaku czy jarmuzu i staram sie kupowac organiczne jedzenie (niektorzy mowia ze nie ma ronizcy ale ja nawet w smaku wyczuje). Ostatnio byla afera o salate romanska i przez tydzien zabraniali jej kupowac wiec takich “lisci” raczej nie uzywam. Mialam na mysli salate jako posilek ktore wedlug mnie jest dobry bo jak dodasz rozne skaldniki to jest bomba odzywcza.

majer

@Tayla - A, bo ty o sałatce i sałacie? Chyba przez brak znaków diakrytycznych umknęła mi ta dystynkcja. Sorry.

anon567 Odpowiedz

No coz. Tobie już nie dorównywał, więc musiał znaleźć kogoś na swoim poziome ;) don't worry :)

bazienka Odpowiedz

smieci wyniosly sie same, a ty lepiej czujesz sie w swoim ciele- same sukcesy :)
chyba ze lepiej ci bylo jak sobie nie zalowalas- no to teraz nic cie nie ogranicza :) tylko zdrowie wlasciwie

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie