Podczas mojego biegania o świcie po lesie za moim miastem najbardziej lubię moment, kiedy zrzucam z siebie ubranie i zostaję tylko w butach i skarpetach. To bardzo przyjemne uczucie, kiedy poranne chłodne powietrze oplata moje nagie ciało. Nawet nie przeszkadza mi wtedy dyndający między nogami interes. Podczas biegania spotykam tylko mieszkańców lasu i nie słyszałem, żeby się na mnie skarżyli. Polecam każdemu.
Dodaj anonimowe wyznanie
To już kiedyś było i wniosek był jednoznaczny - nikt by się na to nie odważył poza pisaniem oczywiście. Osób biegających bardzo wcześnie jest sporo , a przecież zdarzają się też sytuacje nieprzewidziane. Na przykład grupa maturzystek wracajaca z nocnej imprezy albo Kolejarz z nocnej zmiany.
Grupa maturzystek ciągle jeszcze pod wpływem substancji imprezowych i goły facet w lesie...
To świetny pomysł zarówno film pornograficzny jak i horror. Ewntualnie jedno i drugie zarazem.
Nie wiem, mogłeś nie słyszeć o tym, że poza miastami też mieszkają ludzie. I też mają swoje aktywności o świcie. O fotopułapkach w lesie też mogłeś nie słyszeć. I o mandatach za ekshibicjonizm.
Uważaj, bo kiedyś jakiś myśliwy pomyli cię z dzikiem.