Zawsze miałam problem z ogarnięciem zegarka ze wskazówkami. Wstyd przyznać, ale kiedyś dzięki tej „zdolności” przez parę tygodni siedziałam w pracy o godzinę dłużej, niż powinnam.
Z zakupem cyfrowego zegarka najwyraźniej też miałaś problem.
zdystansowany
Może tak być. Ja od lat planuję kupić zegar z kukułką czy czymś podobnym i tylko planuję. Potrzebny mi jakiś sygnał co godzinę by wiedzieć jak upływa czas.
Łatwo się śmiać ale to nie takie proste. Uczyłem się tego od dzieciństwa tak jak tabliczki mnożenia i nie nauczyłem a autor wyznania może mieć podobnie.
Z zakupem cyfrowego zegarka najwyraźniej też miałaś problem.
Może tak być. Ja od lat planuję kupić zegar z kukułką czy czymś podobnym i tylko planuję. Potrzebny mi jakiś sygnał co godzinę by wiedzieć jak upływa czas.
A telefon pewnie nosiłaś ze sobą stacjonarny?
Kiedyś (gdy większość zegarków było takimi ze wskazówkami) dzieci z przedszkola to ogarniały.
Standard w pokoleniu brokułów i plastikowych julek.
W tym pokoleniu standard to zegarek elektroniczny. To wyznanie jest pewnie starsze od ludzi, których obrażasz.
To wina twojego szefa, który nie zapewnił pracownikom normalnego zegarka. IMO to już podchodzi pod mobbing
Gdyby autor wyznania użył formy męskiej by nie podchodziło.
Włącz film edukacyjny.
Łatwo się śmiać ale to nie takie proste. Uczyłem się tego od dzieciństwa tak jak tabliczki mnożenia i nie nauczyłem a autor wyznania może mieć podobnie.