W Prima Aprilis, ja jako turbośmieszek pragnąłem wywinąć super żart mojej rodzince. Wsypałem sól do cukierniczki. Jednak pierwszą i jedyną osobą, która zdołała się na to nabrać byłem ja sam.
Też miałam taki plan, ale ostatecznie go nie wykonałam. Przyszłam za to do szkoły w kołnierzu ortopedycznym, mówiąc, że spadłam z roweru, a kolega powiesił na automacie z jedzeniem napis ,,automat nieczynny" :)
Ostatnio kupiłam cukier wielkości soli...
Od tej pory zawsze sprawdzam czy to na pewno cukier
boże autor chyba jest idiotą.
Brawo Ty ! :)
Brawo on :)
Daj sobie spokoj z tą walka :-P
Brawo wy! :D
Brawo... oni (?!?)
Też miałam taki plan, ale ostatecznie go nie wykonałam. Przyszłam za to do szkoły w kołnierzu ortopedycznym, mówiąc, że spadłam z roweru, a kolega powiesił na automacie z jedzeniem napis ,,automat nieczynny" :)
Od kilku dni pojawiają się wpisy z Prima Aprilis. Niepokojące trochę
Karma wraca 😂
jak pies zwymiotuje : )
Może za rok się uda ;)
na szczęście nie słodzę :)
O tym samym pomyślałem. Ani kawy ani herbaty! :)
Hahah mój ulubiony żart na prima aprilis w dzieciństwie!
Skąd ja to znam xD
Znam to..