Obudziło mnie kocie lizanie po twarzy, a ja przecież nie mam kota, więc w półśnie wziąłem sierściucha i wystawiłem go za drzwi. Dopiero kiedy obudziłem się drugi raz uświadomiłem sobie, że mama zostawiła swojego kota pod moją opieką na kilka dni. Patrzyłem wokół domu, ale nie ma po nim śladu.
Dodaj anonimowe wyznanie
To go kurde szukaj!
Jesteś złym człowiekiem