#p3pKG

Do Mężczyzny na którego dzisiaj prawie nakrzyczałam pytając jaki to przystanek, musiałam powtórzyć trzy razy, bo Pan słuchał muzyki. Bardzo przepraszam za moje zachowanie, byłam zdenerwowana i się spieszyłam, bo byłam też już spóźniona. Przepraszam jeszcze raz :). P.S. Rzecz miała miejsce w Tramwaju numer 8 w Szczecinie, pytając o przystanek, tramwaj nadjechał na Wyszyńskiego. Nie chciałam, żeby to tak zabrzmiało, mam nadzieję, że pan mnie źle nie wspomina, dziękuję, przepraszam jeszcze raz :)
SzklanaPogoda Odpowiedz

To nie spotted

Zobacz więcej komentarzy (1)

#l0rN0

Kilka lat temu, w gimnazjum, na technice robiliśmy maskotki z materiału. Kolega, który zrobił Sowę, zapytał grzecznie na Polskim ,,Czy chce pani zobaczyć moją sowę?" Polonistka, żeby niewinnie wybrnąć z sytuacji i żeby zachować ładny język polonistyczny odpowiedziała: ,,Nie chcę oglądać twojego ptaka"
Cała klasa nie mogła powstrzymać się od śmiechu :)

#aLfqF

Denerwują mnie serwisy, które nie mogą udostępnić starszych odcinków seriali ze względu na brak licencji.
Inni ludzie muszą szukać tych odcinków po internecie, gdzie i tak nie znajdują tego co szukali, albo coś jest płatne. W dodatku powtórki, czyli te stare odcinki lecą o takich porach gdzie inni są w pracy, w szkole, lub na uczelni i nie ma emisji późniejszych powtórkowych niektórych seriali. Proszę zatem aby dać poszczególnym serwisom te prawa licencyjne, bo ile można czekać. Jak trzeba będzie to podpiszemy petycję, bo nie tylko ja mam o to pretensje, a dużo osób. Niektóre seriale doczekały się już odcinków od pierwszego na owym serwisie internetowym. Chodzi mi o ten konkretny serial, który teraz został przeniesiony na taką godzinę wczesną, że oglądać go mogą chyba tylko osoby, ktore mają w tym czasie wolne, ale nie zawsze, lub są na emeryturze. W wakacje więcej osób mogło oglądać ten serial, ale od września większość poszła też do szkoły, czy pracy, lub od października na uczelnię. Większość też jest zainteresowana starszymi odcinkami, ponieważ mogą powspominać, i tęsknią, lub też z sentymentu po prostu. Uważają, że Stare odcinki były zdecydowanie lepsze od teraźniejszych. Ale trzeba pozwolić serwisowi żeby umożliwiła ludziom oglądanie. Weźcie też pod uwagę małą oglądalność o tej porze.
P.S. Niektórzy pewnie wiedzą o co dokładniej mi chodzi, lub przynajmniej mogą się domyślać :)



Dziękuję, pozdrawiam

#8aQd6

Od 4 lat zmagam się z anoreksją. Jakoś miesiąc temu postanowiłam to ogarnąć. Zaczęłam jeść śniadania przed szkołą i próbowałam jeść kolacje. Bardzo trudno było nie wrócić do starych nawyków, szczególnie że było widać zmianę gołym okiem. Nie wiem ile przytyłam, bo nadal boję się wejść na wagę, jednak starałam się nie zwracać na to uwagi.
W weekend poszłam z rodzicami i bratem w góry. Był mały wypadek i musiałam ubrać trochę za małe spodnie. Po jakimś czasie zauważyłam, że tata się na mnie gapi, po czym powiedział (na tyle głośno, że każdy, kto był obok na pewno to usłyszał) "Ej, przytyło ci się, nie uważasz, że powinnaś zacząć coś ćwiczyć?" i jeszcze coś o grubości moich ud. Tata wie o mojej "przypadłości".
Oretyrety Odpowiedz

Tata jest głupi jak but. Zastanów się, czy nie pomógł Ci wpaść w anoreksję. Staraj się nie brać pod uwagę zdania kretynów, ważne jest tylko to, żebyś dobrze się czuła. Trzymam kciuki.

Zobacz więcej komentarzy (2)

#VviDa

Co tu dużo mówić.
W liceum omawialiśmy "ludzi bezdomnych", zazwyczaj nie wyrabialiśmy się z przeczytaniem lektur, a niektórzy w ogóle nie zaczęli. No cóż, zazwyczaj w tym wieku jest tak, że jak ktoś cię do czegoś przymusi to robisz to niechętnie, ale anyway.
Nauczycielka zapytała klasę jak ma na imię brat głównego bohatera. Nikt się nie zgłasza. Nie żeby nikt nie wiedział, ale ja np. Nie lubiłem zabierać głosu przed klasą i inni chyba też.
Nagle zrezygnowana mówi "Wiktor".
Był u nas w klasie również kolega o tym imieniu który w sekundzie się wyprostował i po długim "yyyy" w końcu powiedział "nie wiem".
Mina nauczycielki bezcenna. Mina kolegi gdy nauczycielka uświadomiła go, że to imię jednego z bohaterów jeszcze lepsza.

#vp8uA

Cześć, chciałabym podzielić się tym co mnie trapi, z czym jest mi ciężko i nie mogę się ogarnąć.

Mam 22 lata i nigdy nikogo nie miałam, bardzo mi to ciąży, wieczorami zdarza mi się zapłakać, często kogoś odrzucałam, z tego powodu że chłopaki chcieli mnie tylko zaliczyć... Kilka miesięcy temu, można powiedzieć że prawie rok poznałam cudownego chłopaka, przez internet (a ja pracuję za granicą a on mieszka w Polsce) dogadywaliśmy się świetnie, przyjechał nawet do mnie do Holandii, spotykaliśmy się w Polsce, gdy wyznałam mu uczucia, on nie odwzajemnił ich z początku, bardzo chciał, ale jego jeszcze złamane serce mu na to pozwoliło, a później pojawiła się inna, to do niej coś poczuł, a mnie odrzucił... Byłam wtedy załamana, ten czas zbiegł się z moim urlopem w Polsce, gdy wróciłam do pracy, chciałam się od niego odciąć, ale nie potrafię i wciąż mamy kontakt. Chcę jeszcze dodać, że skoro nigdy nikogo nie miałam to jestem dziewicą i to mnie najbardziej boli, on o tym wie. Jednak jest wciąż dla mnie najważniejszy, mimo że już mi to wszystko przeszło, to teraz jest on dla mnie jedynym tak naprawdę przyjacielem, bo nikogo innego nie mam, nikt się też za mną nie ogląda, bo wysokie dziewczyny mają gorzej, mam 180cm wzrostu... A wracając do kontaktu, to kiedy on jest pijany to pisze i dzwoni, że tęskni, kocha i przeprasza, że chce żebym była przy nim, na trzeźwo też tak czasem powie, ale rzadko. Naprawdę mnie to boli, bo nie wiem co o tym sądzić. Wczorajszego wieczoru kiedy się widzieliśmy znowu mnie to bolało i znów płakałam, kiedy spytał co się dzieje, to powiedziałam mu prawdę, że ja tak nie mogę. Przytulił mnie, ale nic nie powiedział.

Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ja się nie zakochuje, ale tym razem to silniejsze i nie radzę sobie, a rozmowa z psychologiem nie pomaga.

#vG4Ps

Hej musze sie wyzalic bo nie dam juz rady. Jestem roznokorzeniowym mezczyzna, ze wzgledu na moja niepelnosprawnosc udaje diane bez wozka o trzech nogach. zafascynowalem sie swoja terapuetka i o niej pisze. Dodam jeszcze iz jestem donosicielem i psychopata pisze na zlecenie obcych sluzb jak wiekszosc towarzystwa tutaj

"sama Diana natomiast została ujawniona jako klamczucha i zapewne troll. Jej blog, do którego linka wrzucila nam na forum okazal się nie być opowiadaniem z elementami'"

#EwCak

Czescia mojej pracy jest odwiedzanie ludzi w domach i organizowanie im opieki jesli tego potrzebuja. Czasy przed Covidowe. Rozmawiam z 87 letnim staruszkiem, jego corka i ziec rowniez sa na miejscu i sluza informacjami. Ustalilismy jakiej opieki mu potrzeba i ile godzin w tygodniu, wiec zbieram sie powoli do wyjscia, a on do mnie mowi ze jedzie teraz odwiedzic swoja matke. No to usiadlam od razu, bo przy tak zaawansowanej demencji to jednak moze inny typ opieki bylby potrzebny. Tymczasem corka potwierdza - jada odwiedzic babcie, 100 letnia, mieszka sama, nie ma zadnej zorganizowanej opieki, radzi sobie, tylko zakupy jej robia. Powiedziec ze bylam zaskoczona to nic nie powiedziec ;) Pomijajac fakt, ze 13 latka z dzieckiem to nawet w tamtych czasach byl gwalt, nie spotkalam nigdy nikogo, a pracuje wiele lat, kto nie otrzymywalby zadnej pomocy od panstwa w tym wieku. I zawsze pamietam zeby sluchac uwaznie pacjentow, bo moga mowic prawde, nawet jak sie wydaje nieprawdopodna.

#9lFYD

Aż dziw bierze, że w obecnych czasach nie ma nikogo takiego jak Oswald... Kim, Łukaszenka, Putin... jaki świat byłby gdyby ich w końcu ktoś pozamiatał...
Gorszy? Chyba nie...
Ale lepiej nakładać sankcje i przez to tylko zwykli ludzie umierają z głodu i mają biedę z nędza. Elit to nigdy nie ruszy.
A z drugiej strony... Po nich pewnie przyjdą podobni.
radiant Odpowiedz

A mnie tak ciekawi, czy gdyby gdzieś nieoficjalnie ogłoszono, że za głowę ww. jakiś anonimowy darczyńca/organizacja ofeuję nagrodę np. miliard dolarów, to czy znaleźli się chętni, by zaryzykować.

Odpowiedzi (5)
JoseLuisDiez Odpowiedz

Oswald nie działał sam - ktoś mu pomagał, a nawet najprawdopodobniej był jeszcze drugi strzelec. Poza tym akurat ci panowie są natyle dobrze chronieni, że nawet jakby jakiemuś zamachowcowi udało się zabić ww. to raczej nie uszedł by żywy. A na świecie chyba brakuje ludzi, którzy chcieli by poświęcić swoje życie (a nie chciałbyś spróbować?).
Poza tym to że jakiś dyktator zginie, wcale nie oznacza, że dane państwo stanie się demokratyczne - raczej władzę obejmie jakiś przydupas dyktatora.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#nMIlU

Jedyna rzecz w życiu, której żałuję to małżeństwo. Osiągnąłem i dalej osiągam w życiu to czego chciałem, ciężka praca, odwaga i pozytywne podejście w każdym przedsięwzięciu. Próbowałem tego także w małżeństwie ale poddaję się. Po 10 latach życia z moją żoną nie widzę szans na szczęście w tym związku a co za tym idzie szczęścia w życiu. Jestem człowiekiem, który nie wycofuje się ze złożonej przysięgi, więc nie odejdę od żony ale czuję że utknąłem w czymś strasznym. Może nie potrafię żyć w długim związku, może się nie dobraliśmy a może trafiłem na beznadziejną kobietę. Jakby nie było nie mogę pogodzić się z tą porażką. Wszyscy patrząc na to co osiągnąłem, na to co robię myślą, że wygrałem życie a ja codziennie usypiając modlę się o śmierć we śnie, żebym już nie musiał żyć z tym człowiekiem obok mnie. Oczywiście rano wstaje i znowu do pracy, uśmiech na twarz i skupiam się na tym co mnie cieszy. Ale w głębi duszy nie czuje się szczęśliwy. Pewnie uważacie że jestem głupi że tkwię w tyn związku ale zrywając przysięgę nie byłbym w swoich oczach mężczyzną tylko śmieciem.
ms0nobody Odpowiedz

No to tkwij w tym dalej i cierp, Twój wybór 🙄

Odpowiedzi (1)
Ellesans Odpowiedz

Małżeństwo to nie przysięga, tylko oświadczenie woli, tłumoku. A kościelne to ślubowanie. Ale każdy śpi, jak sobie pościeli.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie