#bxHUE

Z miesiąc temu do znajomych na fb zaprosił mnie pewien chłopak. Zapytałam, dlaczego mnie zaprosił jak się nie znamy. Napisał, że nic popisać zawsze mozna. Chłopak na stanowisku, Polskę zjeździł w każdą stronę. Pyta co u mnie, napisze jak jedzie w trasę, jak wróci już do domu. Ogólnie dobrze się z nim pisze. Tylko robi błędy w niektórych słowach i zastanawiam się czy wypada mu zwrócić uwagę. Czasami jak użyje jakoś słowa błędnie to ja za chwilę lub kilka minut używam go poprawnie, ale nie wiem czy on się domyśla, że ja sugeruję mu poprawną wersję. Nie chcę, żeby się obraził czy coś. Możecie coś doradzić?
Furiatka Odpowiedz

Zabrakło ci 8 przecinków, ja nie wiem, czy w ogóle jest sens z tobą pisać :( nawet nie wiem, czy jesteś na stanowisku i czy zjeździłaś całą Polskę.

Odpowiedzi (1)
arizona41 Odpowiedz

Nie rozumiem dlaczego niektórzy na facebooku zapraszają do znajomych zupełnie obce nieznane im osoby, a jeszcze dziwniejsze jest to że niektórzy przyjmują te zaproszenia.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#OTnzt

jestem osobą homoseksualną, i boję się reakcji rodziny...
Venrosa Odpowiedz

Może słusznie, może nie. Radzę nie rozpoczynać tego tematu od zbadania/przygotowania gruntu. Lepiej coś tam zasugeruj, podpytaj, zamiast pozwolić, żeby Cię mama nakryła, jak Cię "kolega z siłowni" wali w kakao na kanapie, na której ona ogląda "Familiadę"

Souichi Odpowiedz

Niestety u nas w Polsce często trzeba się bać reakcji rodziny... Ciemnogród... Powodzenia, ja bym ewentualnie zaczekała z wyznaniem tego do czasu wyprowadzki z domu i uniezależnienia się od rodziców ;)

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (3)

#W6zUb

Poznajcie M i P. Oboje się sobie bardzo spodobali. Spotykali się jakiś czas, po czym okazało się, ze M ma dziewczynę, w zasadzie to dwie, jak się okazało. Kontakt się urwał, M został z jedną ze swoich dziewczyn. Po roku M zerwał ze swoją dziewczyną. Przeprosił P za wszystko, znowu zaczęli się spotykać. Stwierdzili, ze spróbują. Po trzech latach coś zaczelo się psuć, kłótnie, zazdrość, wojna o wszystko. Rozstali się. P zajęła się sobą, zapisała na tance, ponaprawiała stare znajomosci, a M zaczął spotykać się ze swoją znajomą. Jednak M po paru miesiącach zaczął tęsknić. Nie chce mieć kogokolwiek innego niż P. To z nią chce budować przyszłość. Chce wrócić.
Pytanie. Jak sprawić, by P znowu chciała ze mną być?
Souichi Odpowiedz

Cofnąć czas i przestać być idiotą.

BlackMirror Odpowiedz

Pod każdym takim wyznaniem piszę jak bardzo denerwuje mnie takie pisanie trzeciej osobie. Naprawdę nie ogarniam czy w momencie gdy autor ujawnia, że mówi o sobie mamy wydać okrzyk zdziwienia czy o co w tym chodzi?
A co do twojego wyznania, to lepiej nie rób nic, bo i tak się nią znowu znudzisz.

Zobacz więcej komentarzy (7)

#KCOJt

Ja i Robert bardzo się kochamy.
Jesteśmy ze sobą od 6 lat, jednak nie jesteśmy do końca szczęśliwi. Chcemy aby Robert, zrzekł się ojcostwa po adopcji, wobec mnie, po czym wyjedziemy gdzieś, gdzie nikt nas nie zna i zaczniemy nowe życie jako para. 3majcie kciuki.
Venrosa Odpowiedz

Robert stuka od sześciu lat swoją przysposobioną niepełnoletnią córkę? A to ci Robert... i co na to żona Roberta?

MamaMuminka1234 Odpowiedz

Ej, a to nie jest tak, że jako ojciec adopcyjny nie popełnia przestępstwa? Czy w tym przypadku to nie jest kazirodztwo także?

Zobacz więcej komentarzy (6)

#75gDA

Zawsze, gdy przed snem czytam Anonimowe, sprawdzam najpierw, jakie są reakcje pod wyznaniem. Jeżeli są głównie serduszka, bądź "ha ha", to czytam, jeżeli "wow" lub "przykro mi" nie-boję się, że to może być coś strasznego i nie usnę.
Ot taki sposób na spokojną noc.
MamaMuminka1234 Odpowiedz

Tego nie czytaj, to jest coś strasznego.

asienaebaam Odpowiedz

Wow, przykro mi.

Odpowiedzi (1)

#efTVH

Pisze bo wcześniej było wyzwanie dziewczyny co robiła na czarno i miała problemy z wypłatą .. chciałem pomóc tylko wyznanie jest skasowane już i nie wiem czy pisała do mnie coś więcej ... i odrazu mowie ze to nie chodzi o pomoc za dac czy cos w tym stylu
majer Odpowiedz

Co to jest pomoc za dac?

Odpowiedzi (1)

#IoQJz

Kiedyś pracowałam za granicą w pewnej firmie komputerowej i poznałam tam fajną koleżankę :)
Było tam pare osób z którymi tworzyliśmy fajną ekipę.
Wracając do koleżanki. Po kilku miesiącach nadszedł dzień kiedy miałyśmy odejść z firmy i tego „ostatniego” dnia miałyśmy po pracy wyskoczyć na drinka ale zaczęłyśmy imprezę wcześniej. Do butelek z colą dolałyśmy sobie danielsa. I tak przez cały dzień sączyłysmy drinka w pracy budując komputery :) nikt oczywiście się nie zorientował :)
Ja pózniej zostałam jednak w pracy a koleżanka niedługo wróciła :) I zdarzało nam sie czasem na nocnej zmianie zapalić jointa ;)
Gro9 Odpowiedz

Nie mam nic przeciw JD z colą, joincik też jest ok. Ale kufa w pracy ?? Ja wszystko rozumiem, ale trzeba zachować choć szczątkowe poszanowanie dla wykonywanej pracy.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (3)

#JPKAy

O pornografii ,nałogowej masturbacji i wynikającej z ich następstw impotencji.
Czytałam tu kiedyś wyznania kobiet o tym jak ich mężczyźni wolą zaspokajać sie sami. Zaraz polecą hejty, że następną sfrustrowana baba się znalazła. Sama tak o nich myślałam. Ale na wlasnej skórze sie przekonałam co to znaczy być z takim delikwentem. Znaliśmy się pół roku. Zaczęliśmy się spotykać. Po miesiącu wylądowaliśmy w łóżku, a tam co? Nic... zero wzwodu, zero podniecenia z jego strony. Tłumaczył się tym, że nowa sytuacja, że dawno nie był z kobietą (niby dwa lata był sam). Myślę OK, poczekam. Musimy poznać się bliżej. Nie naciskałam. Po miesiącu następną próba podjęcia współżycia. To samo, zero erekcji, zero podniecenia z jego strony, musiałam się nieźle napracować aby postawić go do pionu. Oczywiście nie doszedł, pytam co jest? Mówi że nie wie, na koniec rzucił, że nie ta ręka (WTF?). Następna próba, trochę lepiej, drgnął na chwilę, ale w trakcie opadł i znowu musiałam sie napracować. Zawsze miał rzadką sperme, albo nie miał jej w ogóle. Zwróciłam mu uwagę na ten temat zmieszał się bardzo.Po tej sytuacji zaczął wykręcać sie od seksu. To się źle czuje, a to zmęczony, wieczne wymówki. Powiedział że jestem jakąś zboczona, że cały czas chcę seksu (raz w tygodniu) i ze on nie ma potrzeby. Odpuściłam, zresztą to nie jest miłe kiedy cały czas się prosisz, a chłop leży jak kłoda. Następne podejście było z jego strony, po tym jak powiedziałam, że ma w nosie moje potrzeby. Seks był pusty. Miałam wrażenie, że nie ma go przy mnie. Do tego zamykał oczy podczas stosunku. Zaczęłam cos podejrzewać. Seks był tematem tabu. Unikał jakichkolwiek rozmów na ten temat. Telefon nosił przy tyłku, albo w ogóle go nie wyjmował jak był u mnie. Parę razy coś sprawdzaliśmy na jego telefonie i dziwnym zbiegiem okolicznosci, pojawiały sie na ekranie reklamy... A na nich rozdziawionane na 180 stopni kobiety. Zmieszał się strasznie, i oczywiście telefon mu coś zainstalował. Od słowa do słowa wynikła awantura, w wyniku której usłyszałam że porno i trzepanie do niego jest normalne, że wszyscy tak robią i zabawa z samym sobą jest fajna.Powiedział, że bawi się codziennie. Była próba przymuszenia mnie do oglądania porno. Oczywiscie nie udana. Powiedziałam, że nie mam zamiaru żyć w trójkącie z jego reką i żeby poczytał sobie o syndromie Death Grip. Rozzłościłam go okropnie. Usłyszałam, ze jestem nienormalna, że go nie podniecam, on musi zamykać oczy, żeby sobie przypomnieć sceny z pornoli, bo nie wyglądam i nie zachowuje się jak te panie na filmach i moja pochwa jest za szeroka.
anonim777543 Odpowiedz

Jak to czytam, to wnioskuję, że Twój chłopak prawdopodobnie jest uzależniony od seksu.
Wiem, bo też przez to przechodziłem, jako czynny seksoholik bałem się relacji z kobietami, bałem się bliskości, natomiast z masturbacją i porno byłem "za pan brat".
To będzie się u niego tylko pogłębiać, wraz z upływem czasu, ponieważ już nie jest w stanie samodzielnie zatrzymać tego procesu autodestrukcji.
Dalszy związek z tym człowiekiem może Cię zniszczyć, dlatego możesz postawić mu ultimatum, że albo zacznie to leczyć, albo kończycie ze sobą.

majer Odpowiedz

Po ostatnim zdaniu wbiłaś mu w oczodół szpikulec od lodu?

Zobacz więcej komentarzy (2)

#TpcN0

Miesiąc temu co noc śniła mi się moja była której nie widziałem już ponad 2 lata. Tak bardzo mnie to męczyło, że postanowiłem do niej napisać i piszemy już ze sobą od jakiegoś czasu mimo tego, że mam dziewczynę z która jestem już półtora roku i się często kłócimy. Najgorsze jest to, że znowu coś do niej poczułem i zaczęło mi na niej zależeć.. wszystkie wspomnienia wróciły a ona jest taka sama dziewczyną jak kiedyś w której się zakochałem. Ogólnie to nie zerwaliśmy ponieważ tego chcieliśmy, chcieli tego jej rodzice a ja z nią się świetnie dogadywałem. Myślicie że wrócenie do siebie ma jakikolwiek sens? Zapomniałem wspomnieć ze dzieliło nas 300km.
majer Odpowiedz

I zapominasz o swojej aktualnej dziewczynie, ale nie jest to chyba przeszkoda nie do pokonania, co nie.

Souichi Odpowiedz

Współczuję obecnej dziewczynie. Piszesz tak, jakby nie była nikim ważnym...

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie