#l3nOP

Nie mieszkam w Polsce, ale jakiś czas temu postanowiłam się do niej wybrać. Do przemieszczania się używałam Ubera, spotkałam wielu kierowców, ale z jednym wyjątkowo miło mi się rozmawiało. W dodatku komplementował, że jestem atrakcyjną kobietą. Żałowałam, że trzeba wysiadać, kierowca sympatycznie mnie pożegnał i myślałam, że to tyle.

Po dwóch dniach dostałam powiadomienie od Ubera, że zostawiłam coś w samochodzie tego miłego kierowcy. Zostawił swój numer, żeby się umówić i zgłosić po zgubę. Nic nie zgubiłam, więc pomyślałam, że chciał po prostu nawiązać ze mną kontakt. Tydzień się zastanawiałam, czy napisać, ale jednak stwierdziłam, że co mi szkodzi. Wyobrażałam sobie miłosne historie niczym z filmów...

Okazało się, że ktoś zostawił parasol z popsutą rączką i on myślał, że to mój. Wybuchłam śmiechem, bo po co byłby mi potrzebny jakiś zepsuty parasol i jak on sobie to wyobraża, on również zaczął się śmiać, że sobie pomyślałam, że chce mnie poderwać.

Czuję się jak idiotka, dobrze, że miałam maseczkę i nie widział mojej twarzy. Cóż, maseczki jednak na coś się przydają.
Hypnosis Odpowiedz

No właściwie to jesteś idiotką

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#whiHM

Jakoś na początku wakacji miałam włosy sięgające prawie do pupy. Mojej mamie się to nie podobało i powtarzała mi w kółko, że brzydko w nich wyglądam, że nie pasują mi itp., więc któregoś dnia zaproponowała mi, żebym podcięła końcówki. Zgodziłam się, bo miałam je już trochę rozdwojone. Usiadłam na krześle i mama zaczęła mi zsuwać gumkę z włosów (miałam wtedy takiego niskiego kucyka). Usłyszałam tylko nożyczki i po chwili nie miałam ponad połowy włosów (po wyrównaniu miałam je tak do brody). Mama popatrzyła na mnie i powiedziała, że teraz o wiele lepiej. Po tym, jak mi je wyrównała poszłam do swojego pokoju i płakałam bardzo długo, bo włosy rosną mi wolno.
Edyta4444 Odpowiedz

Suka.... Wycięła bym jej włosy tak żeby się wstydziła ... Jak by spala czy też nie ale miała by nauczkę ... I też bym skwitowała ,,no teraz lepiej"

CzarnyOpal Odpowiedz

Zachowanie matki jest niedopuszczalne. Nie tylko to że ścięła ci za dużo włosów, ale też to wcześniejsze powtarzanie, że brzydko wyglądasz. Normalne matki się tak nie zachowują. Radzilabym ci już nigdy więcej jej nie pozwalać cokolwiek robić przy twoich włosach. Poczytaj sobie blogi wlosomaniaczek, można wiele zrobić żeby włosy się nie niszczyły albo szybciej rosły. Jak nie masz kasy jest też dużo produktów z kuchni. A jak kiedyś będziesz potrzebowała pociąć końcówki a nie będziesz miała na fryzjera, to lepiej poproś koleżankę albo spróbuj sama. I lepiej chodząc spać zwiazuj włosy w koczek. Kto wie co jej jeszcze do głowy strzeli.

Zobacz więcej komentarzy (10)

#jsVIh

Dziś, pierwszy raz od 10 lat życia w małżeństwie, dostałam orgazm. Z miejsca chciałam tu podziękować producentom elektrycznych szczoteczek do zębów...
AleksanderV Odpowiedz

Gdyby tylko można było powiedzieć mężowi o swoich potrzebach...

Odpowiedzi (2)
krejzidejzi Odpowiedz

Mam tylko nadzieję, że to była Twoja szczoteczka, no i, że wymieniłaś końcówkę.. o.O.

Zobacz więcej komentarzy (6)

#Pjd5y

Mam ponad 20 wiosen za sobą. Nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nie całowałam. Nie wiem co jest ze mną nie tak. Nie wiem, czy jestem aż tak brzydka, czy aż tak głupia, że płeć męska się mną nie interesuje. Nie przyciągam ich wzroku, nie interesują ich moje słowa. Jestem zdesperowana, czuję się niepotrzebna, nikt ode mnie niczego nie wymaga, nie jestem dla nikogo ważna. Mam wrażenie, że jeśli bym w tej chwili umarła, zapłakaliby tylko moi rodzice i ewentualnie dziadkowie. Wydaje mi się, że nawet mój brat, którego kocham najbardziej na świecie i któremu dałabym gwiazdkę z nieba, totalnie ma mnie w poważaniu. W moim otoczeniu każdy ma kogoś. Tylko ja jestem wiecznie sama. A najgorsze jest to, że cały czas mam nadzieję, przez co raz za razem wpadam w coraz większy dołek, bo z biegiem czasu staję się coraz bardziej żałosną osobą.
ElizabethTheSecond Odpowiedz

Im bardziej liczysz na poznanie "tego jedynego", tym mniejsza szansa, że go spotkasz. Faceci nie lecą na desperację. Nie użalaj się tak nad sobą. Podejdź do tego wszystkiego na luzie, na pewno dzięki temu staniesz się trochę przyjemniejsza w obyciu.

Odpowiedzi (1)
czteryporyiseler Odpowiedz

Spokojnie. Każda potwora znajdzie swego amatora.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#zU4BX

Wysłałam wczoraj mojego chłopaka na większe zakupy. Zazwyczaj w takich sytuacjach marudzi, a że do tego jest trochę skąpy, to zawsze narzeka na to, że dużo kupujemy. Ja się tym nie przejmuję, kupujemy tyle, ile nam potrzeba, nie wywalamy żywności, a że mieszkamy kawałek od miasta, to zakupy robi się raz na jakiś czas, za to duże.
Warto wspomnieć, że po pracy, a przed zakupami chłopak wstąpił do jakiegoś baru, żeby coś szybko przekąsić.

Wracał już ze sklepu na naszą wioskę, gdy nagle zbladł i oblał się potem. Zakręciło mu się w brzuchu i wiedział, że już teraz natychmiast musi się zatrzymać, bo inaczej narobi w gacie. Postanowił załatwić swoje potrzeby szybko w pobliskim polu. Zjechał z drogi, wyskoczył z auta i pojawił się pewien problem - ani chusteczek, ani ręcznika papierowego, żadnej gazety, dosłownie nic do podtarcia. Nie mając żadnego innego wyjścia, podtarł się paragonem.

Po powrocie do domu pierwszy raz się cieszył, że tyle rzeczy kupujemy, bo dzięki temu mu paragonu starczyło :D
kociak301 Odpowiedz

Na zakupy skąpi, ale do baru to mu nie szkoda... dziwne.🤣

Odpowiedzi (2)
JulesXIII Odpowiedz

Następnym razem do listy dopiszcie papier 😅

Zobacz więcej komentarzy (3)

#Dtmei

Jestem kobietą, osobą wierzącą, dotąd niemściwą. Zawsze szanowałam inne religie, kulturę lub orientacje. Każdy człowiek ma prawo mieć swoje zdanie i żyć po swojemu, o ile nie narzuca innemu jak ma żyć. Gdy kilka lat temu zaszłam w ciążę, bardzo modliłam się o zdrowe dziecko. Nie szłam na dodatkowe badania diagnozujące choroby dziecka, żeby nie musieć podejmować decyzji o usunięciu ciąży w przypadku ciężkiej wady. Zaufałam Bogu i miałam to szczęście, że urodziłam zdrowego synka. Ale ja to ja, a przy drugiej ciąży już bym tak nie zrobiła.

Tyle jest tu wyznań o pokrzywdzonym rodzeństwie, czy kobietach pozostających bez pomocy. I nic mną tak nie wstrząsnęło, jak obecna ustawa zakazująca aborcji w przypadku ciężkiej wady. Jeśli nie można przerywać ciąży, aby uniknąć cierpienia, bo tylko Bóg daje i zabiera życie, to zawód lekarza też powinien być zakazany. Dlaczego lekarze ratują ludzkie życie wbrew Bogu, który zsyła na człowieka śmiertelną chorobę? Myślę, że Bóg jest miłosierny dla osób, które z miłości do chorego dziecka nie chcą sprowadzać go na świat, aby w tak okrutny sposób cierpiało.

Przechodząc do sedna sprawy - wczoraj byłam u mojej fryzjerki. Tak sobie gadamy i temat zszedł właśnie na tę ustawę. Ręce mi dosłownie opadły po tym, co od niej usłyszałam:

1) bardzo dobrze, że zakazują aborcji, bo dziecko zabijane w brzuchu czuje ból - a urodzone dziecko ciężko chore nie czuje bólu, i to o wiele dłużej?
2) kobiety nie powinny tak się nad sobą użalać, tylko normalnie urodzić i pochować - w dupie mając te kobiety, które nie mają tak silnej psychiki, żeby przez 9 miesięcy chodzić ze świadomością, że noszą pod sercem często zdeformowane dziecko, a później jeszcze je przez kilka godzin rodzić i zajmować się pogrzebem. A co w przypadku jeśli takie cierpiące dziecko będzie żyło kilka lat?
3) ludzie teraz powinni zająć się poważniejszymi sprawami, np. padaniem firm przez pandemię, a nie znajdować sobie temat zastępczy - dziewczyna ma strach u dupy, że wkrótce nie będzie mogła wykonywać pracy przez koronę.

Powiedziałam, że większość ludzi ma inne zdanie i na pewno wyjdą protestować na ulice, to stwierdziła, że pokrzyczą, pokrzyczą i przestaną.

I w tym momencie ta suka obudziła we mnie demona. Mam zamiar podkablować ją gdzie tylko się da, żeby jej „dziecko” jakim jest jej firma ucierpiało, a wraz z nią i ona, a mam na nią kilka haków. Niech poczuje co to strach i strata. Nie daruję jej, że w tak bezduszny sposób wypowiada się o kobietach. Skoro ona może być suką dla innych kobiet, to ja mogę być suką dla niej.

PS Mam drugą koleżankę, również popierająca tę ustawę, bardzo wierzącą, ale mówi o tym w bardzo delikatny sposób, z szacunkiem i współczuciem dla kobiet. Porozmawiałyśmy, powymieniałyśmy się argumentami i tyle, ale tej francy nie daruję.
KlaraBarbara Odpowiedz

Myślę, że na pewno przy następnej ciąży powinnaś się badać, bo w wielu przypadkach da się zrobić operację która uratuje życie dziecka jeszcze zanim się narodzi lub też lekarze od razu będą wiedzieli, że dziecko by trzeba było ratować

keanna Odpowiedz

1. 2. Nie każda choroba powoduje ból i wiąże się z fizycznym cierpieniem.
3. Pandemia- pandemią, ale życie jest najcenniejszą wartością.
Jestem osobą niepełnosprawną. Wprawdzie nie od urodzenia, ale jestem. Zamordowałabyś mnie? To nie ma znaczenia, ile człowiek żyje. Życie samo w sobie łączy się z cierpieniem i nie da się tego uniknąć.
Jesteś zwykłą suką, dla której inna osoba nie może mieć innych poglądów niż ty.

Odpowiedzi (24)
Zobacz więcej komentarzy (21)

#lW0Gg

Toaleta w markecie całodobowym.

Zamontowali nam nowe pojemniki na papier. Solidne i metalowe. Pięknie, ładnie...
...ale papier i tak ciągle kładą na podłodze koło kibla i szczotki.
Prosiłem raz, drugi, trzeci. Bez efektu.

Teraz za każdym razem jak jestem w toalecie, to załatwiam swoją potrzebę, wrzucam całą rolkę do kibla i spłukuję.

Skoro prośby i skargi nie pomagały, to nie przestanę, dopóki się nie nauczą.
I życzę im miłego wygrzebywania.
PaniPanda Odpowiedz

Nie jesteś wcale lepszy od nich. Jak wygrzebywanie papieru z toalety ma nauczyć odkładania go w inne miejsce?

Odpowiedzi (5)
Zobacz więcej komentarzy (3)

#jKrkO

Moja matka zostawiła mnie, jak miałam 4 latka, przez co trafiłam do rodziny zastępczej. Ojciec nie mógł się mną zajmować z powodu poważnej choroby, ale od zawsze utrzymujemy kontakt.

Trafiłam do rodziny zastępczej, w której często pojawiał się alkohol.
Po libacjach jakie urządzała sobie ciotka zastępcza zawsze było obrażanie, poniżanie, a czasami nawet bicie po twarzy.
Myślicie pewnie, dlaczego tego nie zgłosiłam? Otóż zgłosiłam do PCPR co się dzieje w domu, w którym mnie umieścili i miałam nadzieję, że mnie gdzieś przeniosą albo po prostu coś z tym zrobią. Ale ku mojemu zdziwieniu nie zrobili nic... kompletnie! Powiedzieli, żebym wytrzymała jeszcze dwa lata do 18 roku życia, bo jak nie, to pójdę do domu dziecka.

Przetrwałam to piekło, ale do dziś czuję się jak śmieć.
Minęło już parę lat od opuszczenia tego domu, a ja wciąż mam żal do różnych instytucji, które powinny mi pomóc. No i nienawidzę mojej "matki", przez którą to wszystko mnie spotkało.
Adkalopatka Odpowiedz

Rozumiem Cię, przeszłaś przez piekło. Najważniejsze abyś teraz pomogła samej sobie. Spróbuj pomocy terapeuty, myślę, że to naprawdę może pomóc. Trzymam kciuki :)

Hypnosis Odpowiedz

Bo instytucje są tylko od wydawania kasy a nie od pomocy. Też miałam taką sytuację i zgłaszanie przemocy i nikt nam nie pomógł, nagle policja miała ważniejsze sprawy, opieka społeczna stwierdzała "macie co jeść to przemocy nie ma" a sąsiedzi poza wzywaniem policji nigdy się nie interesowali czy w ogóle żyjemy. Raczej nie ma opcji bym kiedykolwiek zaufała państwowym instytucją.

Zobacz więcej komentarzy (1)

#rHBQu

Informacja przydatna dla kobiet w ciąży i ich partnerów/partnerek lub kobiet singielek w ciąży.

Z praktycznie każdego punktu w Polsce, zakładając budżet 500 zł, możecie dostać się do państwa, w którym legalnie możecie przerwać ciążę, która zagraża wam, jest wynikiem gwałtu, płód jest nieodwracalnie uszkodzony lub po prostu nie możecie w danej sytuacji pozwolić sobie na dziecko.

Dolna część kraju - kierunek Czechy.
Górna część kraju - Szwecja, UK i inne.
Lewa strona - Niemcy.
Prawa strona - tu warto skorzystać z lotniska WAW, więc praktycznie każdy kierunek.

Co do tego jak to zorganizować, to mnóstwo poradników jest w sieci, zależnie od kraju, do którego chcecie się udać, nie jest to skomplikowany proces ani drogi. Na pewno tańszy niż lata spędzone przy umierającym dziecku i kolejne spędzone u psychologa i pieniądze wydane w aptece na leki psychotropowe.

Polska przypomina ciemnogród.
Błagam... Idź na wybory następnym razem. Polska nie przetrwa kolejnych lat absurdu. Znajdą się kraje, które sięgną po nasze ziemie i dobra, widząc, że rządzący to owce podążające za baranem z kotem.
Wydaje Ci się, że to niemożliwe? Ukraińcy też tak myśleli, a Rosja otwarcie im zabiera ziemię, śmiejąc się w twarz całemu światu.

Rozejrzyj się.
Expatt Odpowiedz

Żyjemy w bardzo smutnych czasach. Szczerze współczuję tym wszystkim dziewczynom, które zostaną bezpłatnymi dożywotnymi opiekunkami niepełnosprawnych dzieci po to, żeby ktoś miał czyste sumienie.

Odpowiedzi (19)
ElizabethTheSecond Odpowiedz

Baby pamiętajcie, niczego nie musicie robić same. ABORCJA BEZ GRANIC to bezpośrednia pomoc, wsparcie i porada dla każdej, która tego potrzebuje. Tabletki czy wyjazd za granicę - one pomogą wam się z tym wszystkim uporać ♡

Odpowiedzi (12)
Zobacz więcej komentarzy (17)

#TU6Yj

Kto z Was prawdopodobnie miał Covid, grypę totalnie bez węchu i smaku, ale się nie przyznał? Ja prawdopodobnie mam i się nie przyznam. Muszę pracować, muszę zarabiać. Współpracownicy wiedzą, ale się nie boją.
Zastanawiam się tylko ile mamy takich przypadków, które nie są ujęte w statystykach.
Coolidge Odpowiedz

A co za różnica, skoro zawsze będą tacy kretyni jak ty?

Odpowiedzi (2)
sloneczniki Odpowiedz

Oczywiście, że na każdy wynik dodatni są conajmniej 2-3 osoby z którymi dodatnia osoba mieszka. Nie licząc oczywiście kontaktów. Idąc do pracy , kiedy podejrzewasz u siebie covid postepujesz jak frajer. Narazasz swoich współpracowników i po co ? Jakby coś Ci się stało to pracodawca nawet by nie mrugnął i już jesteś zastąpiony. Każdy lekarz da Ci teraz zwolnienie, także kwestia zarobków też do mnie nie przemawia. Jest to nie dość,że egoistyczne to jeszcze narazasz swoje własne zdrowie w imię nie wiadomo czego.

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie