#3IrgF

Jestem bardzo nieśmiała i rzadko kiedy publicznie się odzywam, bo gdy jestem podenerwowana, to łamie mi się głos, zaczynam się czerwienić i czuję się jak ostatnia idiotka. 

Kiedyś udzielałam wywiadu do lokalnej telewizji na temat wydarzenia kulturalnego, którego byłam współorganizatorką. Wiadomo, stres, ale wspięłam się na wyżyny swoich możliwości i w miarę sensownie odpowiadałam na wszystkie pytania.

Po kilku minutach mojego nawijania, kiedy już odetchnęłam z ulgą, że mam to za sobą, kamerzysta przypomniał sobie, że nie włączył kamery...
MikiAm Odpowiedz

Współczuję

#zFYht

Pokochał mnie z moimi rozstępami, z fałdką na brzuchu, z problemami. Z bliznami. Pokochał mnie.
PeggyBrown2022 Odpowiedz

Nawet gdybyś była zupełnie nieatrakcyjna fizycznie (rzecz względna), ktoś nie robi Ci łaski, że wchodzi z Tobą w związek, tylko dokonuje świadomego wyboru. Współczesny świat może wpędzać nas w kompleksy i sprawiać, że będziemy mieć zaniżone poczucie własnej wartości, ale warto stawiać opór. Może Twój partner też nie jest idealny, ale nie czuje się tak. Nie traktujmy nikogo jak bóstwa i nie stawiajmy wyżej od siebie, bo może to dostrzec i - jeśli jest kanalią - wykorzystywać, czując się lepszym.

bazienka Odpowiedz

i teraz cale zycie bedziesz mu dziekowac na kolanach, ze zechcial na ciebie spojrzec i zostac?
biegusiem na terapie

Odpowiedzi (5)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#rUmgV

Będąc dzieckiem bałam się bajki Muminki. Piosenka rozpoczynająca bajkę budziła we mnie niepokój, postacie przerażały mnie swoimi wielkimi wyłupiastymi oczami, dziwnym wyglądem. Buka, Bobek, Paszczak.... i cała reszta tych dziwnych stworów. Same muminki również nie wyglądały mi na miłe, normalne. Wszystko jakieś takie odpychające.


Teraz jako 35-letnia kobieta przypomniałam sobie o mojej niechęci do tej bajki. Wczoraj postanowiłam obejrzeć jeden odcinek by przekonać się, czy faktycznie było się czego bać. Wnioski: Już na "dzień dobry" przy piosence rozpoczynającej bajkę wrócił niepokój z przed lat. Ta piosenka zadziałała na mnie psychodelicznie, melancholijnie.
Głos śpiewającego skojarzył mi się z pijanym panem, który ledwo co śpiewa. Jak na bajkę powinna to być weselsza piosenka. Sama fabuła bajki nie zachwyciła, była nudna, postacie brzydkie, wyłupiaste oczy, nic tam miłego radosnego co powinno być w bajce dla dzieci. Zamglony las, woda, potworki, klimaty trochę z horroru :)
Żeby nie było z innymi bajkami z dzieciństwa nie mam żadnego problemu. Smerfy, Maja, Krecik, Reksio i wiele innych, gdy lecą te bajki w tv, nawet teraz czasem obejrzę z przyjemnością, dla "odmóżdzenia".


Ps. Dziś w nocy po obejrzeniu tych " cudownych" Muminków miałam sen, w którym śniło mi się, że Paszczak z tymi wielkimi wyłupiastymi otwartymi oczami śpi obok mnie w łóżku... Obudziłam się mokra jak mysz rozglądając po pokoju czy na pewno go w nim nie ma...


Nigdy więcej nikt nie namówi mnie na obejrzenie tej bajki😅😏🙄
ms0nobody Odpowiedz

A ja znowu od dziecka lubilam horrory i dziwne klimaty, dlatego lubilam Muminki :P tak samo jak uwielbialam muzyke z Archiwum X, a Buki zawsze mi bylo szkoda i chcialam sie z nia zaprzyjaznic. Polecam piosenke Kwiatu Jabloni - Buka.

Odpowiedzi (4)
PeggyBrown2022 Odpowiedz

Mnie dołował "Wilk i Zając", a czasem też "Krecik". Za to tych nowych bajek po prostu nie lubię.

Zobacz więcej komentarzy (5)

#qD03l

Jadąc w tym roku na Poland Rock Festival, miałem plany na dwóch płaszczyznach – koncertowej i matrymonialnej. W tym celu wiozłem dziewczynę przez 600 kilometrów.
Plany koncertowe się udały.
Plany matrymonialne poszły się je*ać do namiotu obok, a ponoć poszła tylko po piwo...
Risha Odpowiedz

Najwidoczniej dziewczynie Twoje plany nie odpowiadały.Jeśli to nie Twoja dziewczyna to nie jej wina że sobie coś ubzdurałeś.

Odpowiedzi (3)
Econiks Odpowiedz

Kolejny stukejarz myślący, że koleżanka w zamian za przysługę łaską da mu dupy.

Zobacz więcej komentarzy (7)

#J9sat

Na wstępie powiem, że nazywam się Maja Mama. Mój mąż pochodzi z Filipin i tam naprawdę istnieje takie nazwisko. Razem z mężem mamy syna. Teraz czas na właściwe wyznanie.

Mój syn miał być zwolniony z ostatnich lekcji. Musiałam podpisać dokument swoim imieniem i nazwiskiem. Zrobiłam to i oddałam kartkę mojemu synowi. Po trzech godzinach dzwoni do mnie nauczyciel z informacją, że mój syn próbował podrobić nieudolnie mój podpis, pisząc „moja mama”. Nie wiedziałam o co chodzi, więc pojechałam do szkoły. Na miejscu okazało się, że nauczyciel moje imię i nazwisko przeczytał jako „moja mama”.

Nie wiem jakim idiotą trzeba być, żeby to pomylić. Ten nauczyciel dobrze wiedział, jak się nazywam, no i przecież imię i nazwisko było z dużych liter. Jednak na świecie istnieją tak mało inteligentne osoby.
garda Odpowiedz

Syn nosi inne nazwisko? Nie nazywa się Mama? W dzienniku nie ma danych rodziców? Syn jest nowym uczniem w tej szkole, nauczyciele go nie znają? Jakim idiotą trzeba być, żeby nie przemyśleć opowiastki? Jednak na świecie istnieją tak mało inteligentne osoby.

hildyr Odpowiedz

Nazwisko "Mama" nie jest raczej popularne w Polsce, w dodatku w połączeniu z imieniem "Maja" tworzy ciekawą mieszankę. Nauczyciel mógł to przeczytać jako "Moja Mama", nie widzę w tym nic dziwnego. Nie wiem dlaczego tak się rzucasz, to chyba lepiej, że nauczyciel powiadomił Cię o czymś takim. Wyluzuj, kobieto.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie