#5NCOJ

Jestem chyba Januszem Starbucksa.

Muszę czasami do niego pójść, ponieważ u mnie w mieszkaniu jest za słaby Internet. A po drugie, lubię tam pracować.

Tak więc nie lubię pić kawy, a gorąca czekolada jest dla mnie za słodka. Więc zostaje mi tylko herbata za 10 zł, którą piję kilka godzin. Jednak po pewnym czasie proszę o gorącą wodę, tak więc w sumie mam dwie herbaty za 10 zł. :)

Wiem, że sknerstwo, ale niestety nie stać mnie jeszcze na normalne zamówienia.
majer Odpowiedz

Chłopie, napisz po porostu, że w swojej "fancy" pozie próbujesz poderwać laski w Starbucie, przeglądając przy okazji anonimowe.

Ramennaruto Odpowiedz

Aż przypomniał mi się czas gimnazjum kiedy w sześć czy siedem osób kupowaliśmy jedną dolewkę i siedzieliśmy po kilka godzin, czasem robiliśmy tak, że jeden kubek mieliśmy dwa dni. Po czasie zaczęli nam wyłączać maszynę z dolewkami. To był dopiero janusz kfc, jakiś czas temu opowiedziałam to mojej mamie, do teraz się ze mnie nabija i pyta czy nie zostawić mi kubka z kfc, bo właśnie była.

Odpowiedzi (3)

#EkDpR

Bardzo blisko mojego bloku jest Biedronka, a obok niej zawsze jedna pani rozkłada stragan i stoi tam, sprzedając ubrania. Myślałem, że jak zrobi się zimno, to owa pani zniknie. Ale ta kobieta jest tam codziennie. A dzisiaj, nie dosyć, że był mróz, to jeszcze w bloku obok coś stało się z szambem i w okolicy przeokrutnie śmierdziało.
Podziwiam niektórych za taką odporność na... wszystko. Sam pracuję odkąd pamiętam, ale nigdy nie miałem okazji pracować w takich warunkach.
CharczacySlimak Odpowiedz

Mi zawsze było szkoda takich babuń I dziadziusiów, którzy próbują dorobić sprzedając jakieś warzywa ze swojego ogródka, kwiatki. Raz zobaczyłem taką babcię, jak siedziała z małym kubełkiem swoich ziemniaków, obok były chyba jej buraczki, cebule, trochę jabłek. Wykupiłem dosłownie wszystko co miała, a chciała za to małe pieniądze. Popłakała się, ja byłem twardy przez chwilę - dopóki się nie pożegnałem, odwróciłem I już nie widziała moich oczu. :/

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#tn11e

Zawsze gdy gaszę światło, biegnę szybko do łóżka, w jakim celu?
Wydaje mi się, że gdy będę w łóżku nic mi się nie stanie (np. gdy ktoś będzie chciał mnie okraść, to mnie nie zauważy), a w innej części pokoju jestem zagrożona.
Zwykłe wstanie po pilota, który leży na końcu pokoju jest wyzwaniem. Zostało mi tak z dzieciństwa.
Tylko gorzej, jak nie trafię sobie na łóżko i wyląduję na podłodze.
EeeMacarena Odpowiedz

Polecam światło sterowane pilotem. Można włączać/wyłączać nie wstając z łóżka. ;)

Odpowiedzi (1)
CzarnaSowa Odpowiedz

Lampka nocna żebyś nie miała zbyt ciemno.

Zobacz więcej komentarzy (5)

#5Ta8v

Wiecie, co mnie wkurza? Obrońcy uchodźców. Mieszka taki w Polsce od urodzenia, nie wyjechał nigdy za granicę na dłużej, niż 2 tygodnie i biadoli, ze uchodźcy nie są groźni, że nie każdy muzułmanin to terrorysta i tak dalej.

Ja od ponad 4 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Miałam zamiar iść tu na studia. Ale się boję. Boję się mieszkać dłużej w tym kraju. Ostatnio zostałam zaatakowana przez czarnoskórego mężczyznę w wieku 35-40 lat za to, że wjechał we mnie rowerem i zwyzywał od fucking stupid bitches. Kiedy mój narzeczony odpowiedział "what did you just say?", tamten od razu rzucił się z pięściami. Jego 8-10 letni syn stal kilka metrów dalej i mu kibicował z uśmiechem na twarzy. Nie macie pojęcia, jaka to jest kultura. Nie mówię, że każdy jest taki sam, bo mam kilku dobrych czarnoskórych znajomych, czy nawet przyjaciół muzułmanów. Ale pomimo tego, że ja wiem, że nic mi nie zrobią, jestem świadoma, że mogą być niebezpieczni dla innych ludzi, jeśli ci ich zirytują.

Taka maja kulturę, taki temperament. Muzułmanin i polski Sobuś naprawdę nie są dobrym polaczeniem. Nie dowiecie się, jacy są ci ludzie, jeśli nie poobcujecie z nimi trochę. Każdy z nich jest w porządku w stosunku do mnie, dopóki (np. w pracy, jako ich supervisor) nie zwrócę im uwagi, że robią cos nie tak. Wtedy zaczyna się krzyk, wyzywanie i machanie lapami. Jeśli się z nimi nie zgadzasz, krzyczą, że nazywasz ich kłamcami. Kiedy zwrócisz im uwagę, krzyczą, że jesteś rasistą. Ale kiedy się do nich uśmiechasz i zgadzasz z tym, co mówią, wtedy do rany ich przylot. Inna rzecz? Nachalni, jak cholera. Dziewczyna nie może nawet im pokazać, że jest dziewczyną. Serio. Nie musze wskakiwać w kieckę, czy robić make-upu, żeby mnie obskoczyło 5 Murzynów. Powiesz takiemu delikatnie, że nie jesteś zainteresowana, to nie zareaguje i dalej będzie za tobą łaził. Powiesz to mocniej i dobitniej? Jesteś fucking stupid bitch.

Oni są nieprzewidywalni. Naprawdę chcecie tego w Polsce? Ja to widzę codziennie na ulicach i mam dość. I się boje. Chcecie się bać we własnym kraju? Powiecie, że tych kilku tysięcy się w Polsce nie zauważy? Nawet nie wiecie, jak oni się rozmnażają. Z moich afrykańskich znajomych każdy ma po 4-5 nieślubnych dzieci. Z muzułmańskich znajomych maja po tyle samo albo i więcej, tylko że już ślubnych dzieci. Także teraz to jest kilka tysięcy, za kilka lat będzie kilkadziesiąt, a później kilkaset. I oni będą dorastali w wierze islamu. Tak jak ci urodzeni w UK. A za kilkoma zamachami w UK stali właśnie ci, którzy się tu urodzili. Także analogia się nasuwa sama.

Proponuje każdemu obrońcy uchodźców zamieszkać na kilka lat w UK, Niemczech, czy Szwecji, poobcować trochę z tymi ludźmi i dopiero wtedy się wypowiedzieć.


A teraz czekam na falę hejtu. :)
Y20171223 Odpowiedz

Daleko nie trzeba szukać, widzi się ich wszędzie. W Bydgoszczy, środek dnia, światła, przejście dla pieszych a oni grupą (30 osób) idą w poprzek skrzyżowania zupełnie nie zwracając uwagi na innych. Każdą dziewczynę, kobietę zlustrowali i skomentowali w tym swoim języku. Ja ich tu nie chce. Też się ich boję. Nie chcę żeby z naszego kraju zrobili burdel. Polacy mają problem z otrzymaniem mieszkania socjalnego a taki ma dostawać wszystko na dzień dobry???

Odpowiedzi (2)
majer Odpowiedz

Masz rację. Zazwyczaj największymi obrońcami emigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu są ludzie który nie wyściubili nosa z Polski. Tacy sami pożyteczni idioci, jak zajadający się bagietkami Francuzi opiewający komunizm w czasach Stalina.

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (50)

#n6AEX

Mam 18 lat. Zakochałam się w chłopaku (mężczyźnie?) 10 lat starszym.

Psycholog, do której chodzę uznała mnie za wariatkę i powiedziała, że to choroba psychiczna.
Niby nic, ale ja naprawdę nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nią...
JeslemKrolem Odpowiedz

10 lat to wcale nie taka kolosalna różnica wieku

Odpowiedzi (4)
annakarenina Odpowiedz

Zmień psychologa, to nie jest normalne, kiedy tak mówi, a sama różnica nie jest aż tak duża.

Zobacz więcej komentarzy (30)

#Wn254

Jakoś tak nie lubię nieznanego...
Nie lubię poznawać nowych ludzi, chociaż wydaje się towarzyska i otwarta. Zawieram nowe znajomości, ale nie sprawia mi to radości. Nie lubię także nigdzie wyjeżdżać. To jest w miarę normalne? Słucham zawsze tych samych piosenek...

Oglądam także te same filmy i czytam te same książki po kilkanaście razy. Jakoś tak obawiam się, że film którego nie znam nie będzie dobry...
Merizzy Odpowiedz

Ja mam tak z książkami i filmami, strasznie nie lubię szukać nowych.

Odpowiedzi (8)
Seungjun Odpowiedz

O matko mam tak samo

Zobacz więcej komentarzy (16)

#IrzVl

Jechałem sobie tramwajem, siedziałem sam w tak zwanej czwórce. Miałem słuchawki i patrzyłem w okno. Po kilku przystankach przysiadły się do mnie dziewczyny w wieku ok 14-15 lat. Zawsze rozmawiają o ciekawych rzeczach więc wyłączyłem muzykę, tak żeby myślały że dalej słucham. Taki mały creep ze mnie.

No i wtedy zaczęła się rozmowa:
- No to opowiadaj .
- Weź nie tutaj, jeszcze ten koleś usłyszy…
- No co ty, wyjebane ma, a muzyki tak głośno słucha że tu słyszę.
(i tu pominę mniej ciekawy fragment rozmowy o tym jak zagadać do kolesia i jak się szybko rozebrać, więc do rzeczy)
- Wtedy łapie cię ze cycki i ściska.
- No słuchaj, ale on ma tak serio robić?
- Kurwa a jak inaczej niby?
- No nie wiem, ale on tak ściska i kręci, że trzeci dzień mnie suty bolą.

Jako, że jestem spokojnym człowiekiem powstrzymałem uśmiech aż do mojego przystanku.

Apel panowie, nie ściskajcie i nie skręcajcie tak żeby bolały jej 3 dni suty, bo ja później kisnę na uczelni przez 3 godziny.
PS. Moja nie narzeka, przynajmniej nie w tramwaju.
PPS. Ma 19 lat, a nie 15.
Ryby Odpowiedz

To jest tak smutne - dziewczyny nie mają pojęcia o seksie, jak to powinno wyglądać, że nie muszą się na wszystko zgadzać i nic nie powinno im sprawiać dyskomfortu, a co dopiero bólu. Koleś albo jest równie małowiedzący co dziewczyny albo wykorzystuje ich niewiedzę. Tu nie ma się z czego śmiać :-/

Odpowiedzi (3)
36873 Odpowiedz

Ten straszny moment, gdy dziewczyny w tramwaju łapią się za cycki, a Ty jesteś zbyt nieśmiały, by zacząć się masturbować przy wszystkich :(

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#AyLgt

Gdy byłam mała bałam się kliknąć opcji „uśpij” na komputerze, bo myślałam, że w ten sposób już nigdy go nie włączę. Kojarzyło mi się ze zwierzętami, które usypiane, już się nie obudzą. Dlatego zawsze wyłączając komputer czułam niepokój, wywołany tym, żeby nie kliko się „przypadkowo”.
Sarajevskaroza Odpowiedz

Do komputera trzeba podejść z uczuciem 😁

leniwalisica Odpowiedz

Mam wrażenie, że jest coś dziwnie smutnego w tym wyznaniu

Zobacz więcej komentarzy (6)

#gWQsi

Udzielam korepetycji osobom na różnych etapach edukacji. Jedna z moich uczennic ma taką budowę dłoni, że podczas pisania pojawia jej się przerwa między palcem wskazującym a środkowym.
A ja z jakiegoś powodu uważam to za bardzo seksowne zjawisko...
Junkiehime Odpowiedz

Biorę korepetycje i piszę w taki sposób, czuje sie niezręcznie ._.

kapelusz Odpowiedz

Też tak mam jak trzymam dlugopis D:
Ciekawe czy ktoś uważa to za seksowne. Ludziom podobają się czasami bardzo nietypowe rzeczy.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie